Krótki felieton o czasie

Wyobraźmy sobie XXI wiek bez pojęcia czasu. Nie ma godzin, miesięcy, lat, ani dekad. Nie istnieje przeszłość, nie ma szans na przyszłość. Nie ma wspomnień, ani planów, co jest równoznaczne z absolutnym wykorzenieniem naszego „ja” oraz brakiem możliwości kreowania siebie w przyszłości. Czy może istnieć teraźniejszość bez czasu? Nie ona także się do niego odnosi. Czy w takim wypadku czas istniał od zawsze, czy ktoś go wymyślił? I skoro już jest, to jakie ma dla nas znaczenie?

Philip Zimbardo (2009) w swoim wykładzie dla organizacji TED przekonuje, że „całe nasze życie podporządkowane jest perspektywie czasowej”. W opozycji do tej hipotezy stoi powszechne twierdzenie, że „szczęśliwi czasu nie liczą”, lecz czy nie liczą się z czasem?

Problematyka czasu najlepiej znana jest pod postacią tego, który przecieka nam przez palce. To jednak nie czas ucieka, lecz zdarzenia, które mają swój początek i koniec w określonym miejscu na osi przemijania. Na tej podstawie można pokusić się o stwierdzenie, że czas to ludzka miara upływu życia i strumienia doświadczeń. Jak śpiewał Andrzej Rybiński „Nie liczę godzin i lat. To życie mija, nie ja”. Czas sam w sobie jest pojęciem niezwykle abstrakcyjnym, a jednocześnie stanowi bardzo praktyczne narzędzie w życiu każdego człowieka. Cytując Cristiana Vasile’a (2015, s.699): „percepcja czasu to podstawa funkcjonowania człowieka zaangażowana we wszystkie jego aktywności”. Idąc tym tropem, oczywiste staje się, że społeczeństwo nie mogłoby efektywnie funkcjonować w swojej obecnej formie, gdyby nie świadomość następstwa i równoczesności wydarzeń (Vasile, 2015). Organizacja czasu jest dzisiaj podstawą funkcjonowania wszystkich jednostek, jak i grup społecznych, niezależnie od wieku, miejsca zamieszkania lub trybu życia. Każdy z nas planuje, każdy układa swoje dni czy tygodnie w pewne sekwencje, w trakcie których ma do wykonania konkretne zadania. Mogą to być skomplikowane plany marketingowe dla rozwijających się firm, ale i podstawowe, codzienne czynności amazońskiego plemienia Mashco Piro. Oba przykłady wymagają umiejscowienia w czasie. Nie omija to ludzi szczęśliwych, ponieważ szczęście to stan, a stan zawiera się w teraźniejszości — wracamy do punktu wyjścia.

Z punktu widzenia nauk poznawczych, czas jest nieoderwalnie połączony z pamięcią, natomiast pamięć z uczeniem się. Za poruszanie się w obrębie perspektywy czasu, wzdłuż jego osi odpowiadają dwa zjawiska: chronesthesia (świadomość czasu subiektywnego) oraz autonoetic consciousness (świadomość JA w czasie); (Tulving, 2002). W tych obszarach zawiera się funkcja pamięci związana ze wspomnieniami i ich interpretacją, pozwalająca na wyciąganie wniosków z przeszłych wydarzeń. Jest to kolejny argument przemawiający za słusznością twierdzenia Zimbardo o znaczeniu czasu w życiu człowieka.

Po raz kolejny powołując się na publikację Vasile’a (2015): nasze psyche to logiczny system odznaczający się pewnym porządkiem. Potrzeba uporządkowania i logicznej progresji wzdłuż osi czasu spowodowana jest dążeniem do rozumienia wydarzeń i zjawisk, jakie w naszym życiu zachodzą. Czas jest więc elementem myślenia przyczynowo-skutkowego warunkującego logiczne uporządkowanie psyche. Poruszając się po obszarze jednostki i jej aspektów intrapsychicznych, Wiesław Łukaszewski (2015) postuluje, iż porównania w czasie stanowią podstawę w dążeniu do zmian, a mianowicie: zmiana może być efektem różnicy w jakości życia „kiedyś” i „teraz” (jest gorzej, niż było  należy coś zmienić lub może być lepiej, niż jest  należy do tego dążyć ).

Obok wszelkich korzyści, czas niesie ze sobą też pewne ograniczenia, takie jak reglamentowana spontaniczność i swoboda działania. Ponadto doczesność, przemijanie i śmierć, które stanowią jego nieodłączne następstwo. Czas w pewien sposób zabiera ludziom wolność, a z drugiej strony im ją zwraca. Lęk przed upływem czasu motywuje do działania. Świadomość tego, jak życie jest kruche i ulotne, wyzwala czasem zachowania zgodne z ideologią carpe diem, które mogą zrodzić transcendentalne doświadczenia stojące na szczycie Maslowskiej piramidy potrzeb.

W obliczu tak postawionych argumentów naturalne wydaje się stwierdzenie, że świadomość i percepcja czasu są fundamentalne dla organizacji ludzkiego istnienia. Joseph Conrad kiedyś powiedział: „z naprawdę wielkich, posiadamy tylko jednego wroga czas”. Doceniając jednak jego rolę w naszym życiu i poświęcając mu nieco więcej uwagi, zwłaszcza na polu naukowym, być może uda nam się zmienić myślenie i uczynić czas naszym sprzymierzeńcem.

Ten samolot już odleciał… ✈️ Więcej o czasie przeczytasz w mojej rozmowie z prof. dr. hab. Wiesławem Łukaszewskim. Kliknij TUTAJ.

 

Bibliografia:

Łukaszewski, W. (2015). Wielkie i te nieco mniejsze pytania psychologii, Sopot: Smak Słowa

Tulving, E. (2002). Chronesthesia: conscious awareness of subjective time. W: Stuss, D. T., Knights, R. T. (red.), Principles of Frontal Lobe Function. Oxford University Press, s. 311-325.

Vasile, C. (2014). Time, perception, cognitive correlates, age and emotions, Procedia, Social and Behavioral Sciences, s. 695- 699.

Zimbardo, P. (2009). The psychology of Time, TED Ideas Worth Spreading, z: https://www.ted.com/talks/philip_zimbardo_prescribes_a_healthy_take_on_time#t-255128.

 

Studentka drugiego roku psychologii. Wiecznie niezdecydowana, ale pełna pomysłów. Przemieszcza się z miejsca na miejsce i szuka. W wolnych chwilach tańczy, a pisząc, ubiera w słowa niewypowiedziane dotąd myśli.
1