Świat stworzony dla ludzi jednego typu
Społeczeństwo

Świat stworzony dla ludzi jednego typu

23 maja 2021

Świat został stworzony dla ludzi, którzy mogą jeść wszystko, widzą, słyszą i poruszają się na swoich nogach. Rzeczywistość jest jednak inna. Po świecie chodzą ludzie, którzy są niewidomi, poruszają się na wózkach i nie tolerują różnych pokarmów. Niby wszyscy to wiemy, ale niewielu z nas potrafi empatycznie podejść do tematu i nie tylko mieć świadomość tego , ale też robić coś na rzecz polepszenia warunków życia takich osób.

Ostatnio bardzo modne stało się przechodzenie na różne diety. Dieta bezglutenowa opanowała Internet. Pośród tego szału, ludzie przestali troszczyć się o weryfikację informacji i rzetelną wiedzę. Pod wpływem mody zapominają o osobach, którym ten modny gluten tak naprawdę szkodzi. 


Choroba, o której jeszcze mało wiecie

Celiakia to autoimmunologiczna choroba o podłożu genetycznym, charakteryzująca się trwającą przez całe życie nietolerancją glutenu. Takie osoby spożywając nawet najmniejszą ilość glutenu, narażają się na złe samopoczucie, a nieleczona celiakia może prowadzić do innych poważnych chorób. 

W Polsce nie prowadzi się krajowego rejestru chorych na celiakię, dlatego szacunkowe liczby to 1% populacji, co daje ok. 400 tys. osób chorych. Jak możemy się domyślić, wiele osób ma celiakię, ale nie zostali przebadani w tym kierunku. Istnieje też celiakia utajona, która niszczy organizm w środku, a na zewnątrz nie przejawia objawów. Osobie chorej szkodzi nawet najmniejsza ilość glutenu, dlatego musi przestrzegać diety bezglutenowej do końca życia. 

Patrząc na towarzyskie życie, które w social mediach kręci się wokół wychodzenia na piwo, pizzę i makarony, patrząc na reklamy, które huczą z każdej strony o nowych produktach z glutenem, nikt nie myśli, że pośród osób oglądających są też takie, które nie mogą jeść wszystkiego. Coraz więcej ludzi przestaje trawić laktozę czy nie toleruje nabiału, i rzeczywiście powstaje coraz więcej zamienników na rynku. W większości kawiarni możemy poprosić o mleko bez laktozy. 

Moda na unikanie glutenu sprawiła, że mieszkając w większym mieście, mamy w wielu sklepach dostęp do produktów bezglutenowych. Przestrzeganie diety w domu nie sprawia większego problemu. Jednak mało restauracji czy kawiarni decyduje się na posiadanie w swojej karcie oferty dla osób chorych na celiakię. Jedną z przyczyn może być fakt, że wiąże się to z ogromną odpowiedzialnością – w kuchni powinno wtedy być osobne stanowisko z dala od glutenowych produktów. Łatwiej jest z tego zrezygnować i zaspokajać potrzeby większości społeczeństwa. 


Świat stworzony dla ludzi jednego typu
Fot. Joanna Kosinska

Skąd wzięła się moda na brak glutenu?

Społeczeństwo staje się coraz bardziej otwarte i już nie wszystkich dziwi, że ktoś nie je mięsa, ćwiczy codziennie jogę lub medytuje. Wszystkie te „czynności” mają coś na celu: ktoś nie je mięsa ze względów etycznych lub zdrowotnych, ćwiczy jogę dla utrzymania aktywności fizycznej, a medytuje, aby się wyciszyć i zrelaksować.

Dlaczego więc ludzie postrzegają dietę bezglutenową jako wymysł czy modę? Oczywiście od czegoś to wszystko się zaczęło. W jednym z artykułów przeczytałam, że parę lat temu amerykański tygodnik “Time” uznał dietę bezglutenową jako nowy trend. W 2011 roku australijski naukowiec zbadał wpływ glutenu na organizm osób, które nie mają celiakii. Okazało się, że wpływa on na samopoczucie zdrowych osób, powodując senność, bóle głowy, zmęczenie. Celebryci nie czekali długo i zaczęli nagłaśniać temat na swoich social mediach, m.in.: Victoria Beckham czy w Polsce Tomasz Karolak. Od tamtej pory informacja poszła w świat, a ludzie zaczęli rezygnować z glutenu, pozbawiając się tym samym cennych składników odżywczych. Dieta bezglutenowa została wrzucona do szufladki z napisem “chwilowa moda”. 

Wielokrotnie trafiałam na seriale i filmy, w których dieta bezglutenowa postrzegana jest jako coś „zabawnego”. Osoby sławne, które mają spore grono odbiorców, „lansując się” z dietą bezglutenową na Instagramie, przyczyniają się do tego, że społeczeństwo postrzega to wszystko jako chwilowy trend. Z filmowych produkcji o tematyce jedzenia czy gotowania możemy wymienić wiele dobrych filmów. Pierwsze, które przychodzą mi do głowy to “Julie&Julia” z 2009 roku albo „Życie od kuchni” z roku 2007. 

Dlaczego więc nikt nie wpadł na pomysł stworzenia filmu o tematyce diet? Ludzie często z dnia na dzień muszą zacząć przestrzegać różnych diet dla własnego zdrowia i dobrego samopoczucia. I chociaż wydaje się, że to tylko jedzenie i że życie nie toczy się tylko wokół niego, w dużej mierze jest to drugi temat zaraz po pogodzie, o którym rozmawiają ludzie, kiedy chcą rozkręcić rozmowę.


Empatyzacja to kluczowy krok do zrozumienia takich osób

Na szczęście w imieniu wszystkich chorych osób na celiakię prężnie działa Polskie Stowarzyszenie Osób z Celiakią i na Diecie Bezglutenowej oraz Bezglutenowa Mama, która prowadzi bloga o diecie bezglutenowej i ma swoje stowarzyszenie. Powstaje coraz więcej kont na Instagramie i zaczyna tworzyć się wspaniała społeczność, która wspiera się nawzajem i udziela sobie porad. Działania, które podejmują, z całą pewnością z roku na rok sprawiają, że Polska powoli staje się bardziej przyjazna dla osób z celiakią. 

Ostatnio trafiłam na krótki filmik nakręcony przez Hayley Repton, która po świeżo zdiagnozowanej chorobie chciała pokazać światu, jaki celiakia ma wpływ na psychikę i funkcjonowanie w społeczeństwie. Trzymanie diety w domu to prosta sprawa, problem zaczyna się wtedy, kiedy chcemy wyjść z domu, zjeść coś na mieście. Z całą pewnością wszystko staje się prostsze, kiedy w swoim towarzystwie mamy ludzi, którzy nas rozumieją.


Bezglutenowe historie 

Prowadząc Instagrama w tej tematyce, zrobiłam serię postów „bezglutenowe historie”, w których osoby opowiadały, od czego zaczęło się ich złe samopoczucie i jak doszły do diagnozy. Oto dwie historie spośród wielu: 

„Z rozmowy z mamą dowiedziałam się, że moja choroba zaczęła się zdecydowanie dużo wcześniej. Najprawdopodobniej wtedy, gdy miałam pół roku, coś zaczęło się dziać z moją krwią. Wyniki były na tyle słabe, że ostatecznie znalazłam się na oddziale onkologicznym z podejrzeniem białaczki. Przez 8 lat byłam pod opieką Poradni Hematologicznej i na szczęście nic nie wskazywało na białaczkę. Jednak przez cały czas miałam problemy z bólami brzucha, miało jadłam, byłam szczupła i słabo przebierałam na wadzę. Często miałam wykonywane USG, które nic nie wykazywało. Dodatkowo byłam bardzo blada. W wieku 8 lat z powodu infekcji znalazłam się w szpitalu, gdzie robiono badania na celiakię, z których skorzystałam. Wyniki były jednoznaczne – miałam IV stopień zaniku kosmków jelitowych i rozpoczęłam leczenie w Poradni Gastroenterologicznej w Bydgoszczy. Po zastosowaniu odpowiedniej diety wyniki krwi powoli zaczęły się poprawiać”

“Moja historia rozpoczęła się w 2016 roku, kiedy zaczęły pojawiać się mocne bóle brzucha i częste biegunki. Na początku zrzucałam winę na niezdrowe jedzenie – wówczas często jadałam na mieście, ale nawet po częstszym jedzeniu w domu dolegliwości nie ustępowały, z czasem wręcz się nasilały. Zaniepokojona poszłam do lekarza pierwszego kontaktu i pierwsze co usłyszałam to „jelito drażliwe”. Nie dostałam żadnego skierowania na badania czy na wizytę do specjalisty, tylko jakąś receptę z lekiem rozkurczowym, który miałam brać przy bólach brzucha. Mijały miesiące, a nawet zdrowa dieta nie pomogła mi na moje „jelito drażliwe”, było coraz gorzej. Zdarzały się dni, kiedy dostawałam rano takich bólów brzucha, że nie byłam w stanie iść do pracy. W ogóle nie byłam w stanie wstać. To był taki ból, że nie wiedziałam, czy mam leżeć, czy siedzieć, w każdej pozycji było mi niedobrze i dopóki mój brzuch sam się nie oczyścił, mogłam tak leżeć i wyć z bólu. To był moment, kiedy postanowiłam pójść do gastrologa i dokładnie się zbadać. Krótko po tym dostałam kolejnego objawu jakim była migrena z aurą. Pamiętam to bardzo dobrze, siedziałam w pracy i nagle zaczęłam tracić wzrok, wszystko wydawało się rozmazane, a ból głowy nie dawał mi spokoju przez następne 3 dni. Przestraszyłam się bardzo tej sytuacji, więc oprócz gastrologa zapisałam się też do neurologa. Po ponad roku poszukiwań przyczyny moich dolegliwości, na podstawie wywiadu, badań gastroskopii oraz krwi potwierdzono u mnie celiakię (zanik kosmków 3c w skali Marsha, przeciwciała >200). Na diecie jestem od 15 sierpnia 2017 r. “

Czy łatwo zmienić przekonania społeczeństwa na temat diety bezglutenowej? Zapewne nie, ale dla mnie każda osoba, która zmieni swoje stanowisko w tym temacie, daje mi poczucie, że jesteśmy bliżej zmiany na lepsze. Zmiany, która sprawi, że osobom z celiakią będzie żyło się łatwiej.

Jeśli jesteś chętny/chętna poszerzenia wiedzy w tym temacie zapraszam na mojego Instagrama, tam znajdziecie sporo wiedzy @bezglutenowa_studentka.


Źródła:
https://celiakia.pl/celiakia/nieleczona-celiakia/
https://www.rp.pl/Plus-Minus/311249934-Dieta-bezglutenowa-O-co-chodzi-z-ta-moda.html
http://www.naszetworczezycie.pl/2018/01/bez-glutenu-nie-moda-koniecznosc.html
https://bezglutenowamama.pl/
https://tvn24.pl/tvnmeteo/informacje-pogoda/dieta,3016/moda-na-diete-bezglutenowa-czyli-nagle-wszyscy-mamy-celiakie,210961,1,0.html


Świat stworzony dla ludzi jednego typu

Oliwia Abraś – studentka na kierunku Branding-Reklama-PR, uśmiechnięta z poczuciem humoru. Uwielbia gotować dla rodziny i znajomych. Swoimi bezglutenowymi daniami dzieli się na swoim kulinarnym Instagramie @bezglutenowa_studentka. Pochłonięta studiami, które przynoszą jej dużo satysfakcji. W wolnej chwili ogląda wywiady, czyta książki i zwiedza okolice Wrocławia.

Subskrybuj
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze Most Voted
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze
Natalia

Świetny artykuł! 💕