Beteo, Eminem, Oki - co warto przesłuchać?
Muzyka Rozrywka

Beteo, Eminem, Oki – co warto przesłuchać?

3 czerwca 2024

Albumów dużo nie było. No trudno, szkoda.

Szkoda, bo właśnie albumy lubię najbardziej. Ale mimo tego poprzedni tydzień przyniósł nam garść ciekawych utworów, poczynając od Beteo i jego długo wyczekiwanym (przeze mnie) albumie, a kończąc na wielu singlach, z których najciekawsze oczywiście dziś wam przedstawię.

Beteo – FREE AGENT – 8/10

Beteo, Eminem, Oki - co warto przesłuchać?
Raper ze Świebodzina po opuszczeniu SBM Label obiera nowy kierunek w muzyce. Z czego również bardzo się cieszę – ostatni album był bardzo przeciętny, a nowym projektem udowadnia, że jest jednym z niewielu na scenie, którzy rozumieją rage.

Zanim przejdę do słodzenia, muszę najpierw poruszyć rzeczy poza samą muzyką, które mi się nie podobały. To znaczy czas w jakim wyszedł album oraz jego tracklistę. Album wyszedł niestety późno, a szkoda. Projekt obfituje w ciężki rage i gdyby nie zwlekał prawie rok od maxisingla FREE SHOOTER myślę, że miałby znacznie większy rozgłos i świeższy wydźwięk. No trudno. Natomiast nie mogę powiedzieć “trudno” widząc 10 kawałków, z których aż 6 było singlami. Zabija to zabawę z odsłuchu projektu. Tylko tyle i aż tyle.

Jeśli chodzi o samą muzykę jest naprawdę dobrze. Rzeczy, do których mogę się przyczepić jest niewiele. W dalszym ciągu nie jestem fanem WHITE BEATLES. Jako singiel było nudne i teraz też jest. Na szczęście jest to jedyny kawałek, który w całości nie jest moją bajką. Przyczepię się jeszcze do zwrotki Młodego Westa w 2MUCHFREESTYLE. Może to być taka stylistyka, natomiast uważam, że niesamowicie kwadratowa. Niestety nie ratuje go nawet nawiązanie do Gona z mojego ulubionego HunterxHunter.

Dobra, to co nie wyszło jest za nami. Co w takim razie wyszło?

Przede wszystkim dostaliśmy spójny projekt z dużą energią. Beteo pokazuje, że potrafi złożyć chwytliwe wersy, przy czym potrafi wplatać podwójne rymy, zabawić się formą. Oczywiście raper jest przede wszystkim znany z ciekawych melodii i tego tu nie brakuje. Czy to CZARNE OCZY z Waimą, czy ON THE BLOCK z bambi, oba kawałki mają świetny balans między przyjemną melodią a dobrym rapowym kunsztem. Bardzo przypadł mi też do gustu kawałek HIGHWAY, który ma świetny instrumental – kojarzy mi się z albumem Destroy Lonely’ego If looks could kill.

Całość jak na porządny rapowy album przystało zawiera trochę emocji i trochę braggi, kawałki do przesłuchania i kawałki do poskakania. Jest to bardzo dobra płyta, która wreszcie daje godny polski rage. Nie jest nudna. Prawie każdy kawałek ma w sobie coś, co potrafi zaangażować. I oby Beteo w następnych projektach dalej szedł w tym kierunku.

Najlepsze utwory: CZARNE OCZY, DUCH, BUTY WE KRWI, ON THE BLOCK

Szybki przegląd singli:

Eminem – Houdini

Za pierwszym odsłuchem byłem mocno wystraszony – instrumental wydawał mi się najgorszą wpadką jaką Em mógł zrobić w pierwszym singlu z płyty. Jednak kolejne odsłuchy sprawiły, że zrozumiałem koncepcję, a same zwrotki w charakterystycznym humorze dla rapera zaczęły tę koncepcję mistrzowsko realizować.

Jessie Reyez – SHUT UP (feat. Big Sean)

Jak na Jessie Reyez przystało dostaliśmy klimatyczny, opanowany ale mocny utwór. Mimo, że wokalistka nie wchodzi na charakterystyczne dla siebie wysokie tony, czuć typowe dla niej zacięcie, a całość dopełnia energiczna zwrotka od rapera z Detroit.

Oki – AGENT47

Chyba najlepszy z ostatnich singli Okiego. Chwytliwy refren, ciekawe adliby, dużo energii, wiele zmian flow, budująca zmiana w instrumentalu na drugiej zwrotce i coś dla wszystkich fanów, którzy chcieli „po szybkiemu”. Dużo się wydarzyło w te niecałe 3 minuty i świetnie się to obserwuje.

Polo G – Angels In The Sky

Polo postanowił przekazać trochę emocji, dając melodyczny refren i swoje przemyślenia w dynamicznych zwrotkach. Raper opowiada o swoich problemach i trochę wraca do przeszłości.

Ghostface Killah, Kanye West – NO FACE

Reprezentant Wu Tang Clanu, łącząc się z Kanye, dowiózł nam luźny kawałek w staroszkolnym stylu. Co prawda nie jestem zbytnio fanem zwrotki Kanye – podejść miałem wiele i dalej ten człowiek do mnie swoją muzyką nie przemawia. Natomiast myślę, że entuzjaści rapera docenią wkład w ten utwór, który wyszedł bardzo przyjemnie.

Autor: Krzysztof Bensari

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze