Young Igi, Guzior, Quavo - co nowego w rapie?
Muzyka Rozrywka

Young Igi, Guzior, Quavo – co nowego w rapie?

27 maja 2024

Poprzedni tydzień trochę muzyki przyniósł. Dość powiedzieć, że przesłuchanie wszystkich albumów i singli to jest kilka godzin odsłuchów, a nie ma przecież pewności, że się spodoba. I dlatego też przesłuchałem nowe premiery za Was i wskażę co jest warte uwagi.

Zanim jednak przejdziemy do samej muzyki, chciałbym zrobić kilka słów wstępu o moich artykułach. Co poniedziałek będą ukazywały się teksty związane z muzyką. Będą ukierunkowane głównie pod rap – nie czuję się na ten moment wystarczająco kompetentny, by mówić o innych gatunkach. Wolę zostać w mojej dziedzinie, wiem że mam tu coś do powiedzenia. Natomiast nie wykluczam, że czasami inne gatunki również się pojawią. Same zaś artykuły będą podsumowaniem premier poprzedniego tygodnia, recenzjami najciekawszych płyt lub podjęciem ciekawego tematu ze środowiska rapowego.

Mając za sobą formalności czas przejść do nowych projektów.

Young Igi – EKSKLUZYWNY GŁÓD – 4/10

Young Igi, Guzior, Quavo - co nowego w rapie?

Zaczniemy na naszym rodzimym podwórku. Nowy album Igiego, 20 utworów. I jak? Okej pozycja, ale… No właśnie, ale. W moim odczuciu Igi po prostu chciał za wiele. Momentami słuchałem naprawdę z przyjemnością. Bardzo mi się podoba to jak Igi bawi się głosem, zwłaszcza jak wchodzi w falseto chociażby w kawałku CHESS CLUB. Przez cały album słychać też, że raper zaadaptował co nieco do swojego stylu od Okiego. I co ważne, jak chodzi o używanie głosu do stworzenia ładnego brzmienia, Igi faktycznie dorasta.

Problemy jawią się z innej strony. Pierwszym z nich jest monotonia. Szczególnie przy pierwszym odsłuchu, miałem wrażenie, że jest tu za dużo powtarzalności. Czasami po prostu nie bardzo czułem, że się przełączył utwór. I niestety, album jest zdecydowanie za długi, żebym chciał go w całości przesłuchać po raz kolejny. Nie tak dużo utworów w skali całego albumu mocniej zwróciło moją uwagę.

Drugim problemem jest sposób w jaki Igi pisze teksty. Widać, że czasami nie ma pomysłu albo musi coś zapełnić. I w tym celu używa bardzo mocnych zniekształceń akcentów i czasami mocnego przedłużania sylaby. Ile bym się nie starał, nie potrafię takich rozwiązań zrozumieć.

Wracając jeszcze do pozytywów, gościnki, które się pojawiły w większości wypadków są naprawdę solidne i potrafią rozbujać człowieka. A to się wpisuje bardzo dobrze w ten album – nie sądzę, by miał inny cel, jak dać przyjemne melodie do pobujania się. Ciekawszego przekazu nie widziałem w tym projekcie. Zdarzyło mi się być odrobinę zażenowany poziomem tekstu, przykładowo w utworze BOTTLE POP. Natomiast, były utwory, które zwyczajnie nie miały sensu, ale dobrze brzmiały.

Najlepsze utwory: BRAK REGUŁ, WSZYSTKO GUCCI, ROZMAZANE TWARZE, RAZ 2 TRZY

Guzior – G – 7/10

Young Igi, Guzior, Quavo - co nowego w rapie?

Nasz wrocławski raper przy kolejnym projekcie delikatnie odszedł od narkotycznego brzmienia z PLEŚNI i tym razem jest więcej loopów oraz staroszkolnej perkusji. I o dziwo wyszło mu to naprawdę dobrze.

Guzior przez 44 minuty miał wystarczająco czasu, by móc trochę z siebie wyrzucić, trochę pobraggować i trochę, by nakreślić rzeczywistość w jakiej się teraz obraca. Na albumie znajdziemy zarówno numery z chwytliwymi refrenami jak ŁAPIĘ OKAZJE, jak i klimatyczne utwory jak JAKI PROBLEM. Tak naprawdę ten projekt nie posiada w kwestii ułożenia utworów żadnych problemów. Album płynie, nie nudzi, nadaje dobrze wykreowane nastroje. Nie wiem jedynie dlaczego tracklista zawiera kawałek CHABO z Vito Bambino. Domyślam się, że miał on podbić statystyki albumu. Według mnie średnio się wpasowuje w ten projekt, natomiast słabym utworem nie jest.

Na koniec wspomnę tylko, że niestety Guzior również lubi czasami dziwnie wypaść z bitu, w ten sposób kawałek 8MILA nie stanie się moim ulubionym. Niemniej jednak album zasługuje na polecenie i trzyma naprawdę wysoki poziom.

Najlepsze utwory: BULLY, MOBY, ŁAPIĘ OKAZJE, JAKI PROBLEM

Coi Leray – Lemon Cars – 5/10

Young Igi, Guzior, Quavo - co nowego w rapie?

Ten krótko grający album jest naprawdę dobrze ułożony. Balans jaki Coi utrzymała między śpiewaniem, rapem i melodycznym rapem jest naprawdę dobry. Córka niesławnego Benzino dała praktycznie wszystko czego potrzeba  – proste, lecz chwytliwe melodie w kawałku We Time, ociupinkę agresji w utworze Coke Bottle Body i troszkę stonowanych emocji w Lemon Cars.

Z kolei dziwnym wyborem był dla mnie refren w Can’t Come Back. Szept, który dodatkowo nie do końca współgrał z muzyką. Zwyczajnie był dla mnie niekomfortowy do słuchania, ciężko było mi określić jakie emocje we mnie wywoływał.

Mimo wszystko, ogół EP-ki wypada dobrze. Ale tylko dobrze. Nie ma tu za bardzo nieścisłości czy problemów. Jest okej. Ale nic się też nazbyt nie wyróżnia.

Najlepsze utwory: We Time, Coke Bottle Body

Szybki przegląd singli:

Beteo – WHITE BEATLES

Maxisingiel zawierający trzy utwory: WHITE BEATLES, DUCH, BLICKY

Pierwszy z nich okazuje się delikatnie rozczarowującym utworem z rage instrumentalem, który jak na formę Beteo jest słaby i niestety nie poprawia tego gościnka White’a 2115. Po prostu jest nudny. Warto wspomnieć jeszcze, że tytuł jest nawiązaniem do utworu Black Beatles od Rae Sremmurd.

DUCH, również utwór rage’owy, znacznie ciekawszy – przyjemny energiczny refren, bragga w dobrym wydaniu.

BLICKY, z gościnną zwrotką Maty, był dostępny już w ubiegłe wakacje na maxisinglu FREE i jest bardzo dobrym dynamicznym utworem z chwytliwym refrenem oraz dobrą chemią między oboma raperami.

Quavo – Clear the smoke

Klasyczny Quavo, niby nic nowego. A jednak dalej chce się tego słuchać, bragga połączona z jego charyzmatycznym głosem będzie działać. To po prostu ma w sobie moc.

Don Toliver – Attitude (feat. Charlie Wilson & Cash Cobain)

Melodyczny trap na samplu z Beautifull Snoop Dogga. Płynie przyjemnie, natomiast czegoś tu brakuje, momentami zdaje się być nieco pusty.

Autor: Krzysztof Bensari

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze